Fotografowałam moje peonie, a tu ze wschodu nadciągnęła wielka, deszczowa chmura i zanim zaczęło padać ukazała się piękna tęcza. Na zdjęciu wyszła trochę blado, ale była pełna i mocna.
Potrzebowałam pojemnik na plastikowe torby. Staram się nie brać tego typu opakowań ze sklepów, ale czasami się zdarza i potem zaśmiecają kuchnię. Zrobiłam więc zgrabny koszyk z papierowej wikliny. Dno ze dwóch kartonów oklejonych papierową tapetą 38x17cm i sklejonych, a potem już wyplecione papierowymi rurkami na wysokość 32cm + rączki.
Zrobiło się ciepło i ogród pachnie oszałamiająco. Przekwitają już bzy i konwalie, ale inne kwiaty dopiero się rozwijają i pachną, pachną, aż głowa boli. Fioletowe glicynie kończą kwitnąć,
a zaczęły białe, trochę w tym roku spóźnione. Pachną i pszczół koło nich mnóstwo.
Zakwitła też róża konfiturowa
i goździki,
ale wszystko przebija zapach kwiatu zwykłego chrzanu. Jest taki mocny, miodny, upojny.
Nie mogę się powstrzymać od robienia zdjęć mojego ogrodu i zamieszczania ich na blogu.
Mój niewielki ogródek na zdjęciach wydaje się ogromny i to w nim lubię. Na koniec jeszcze tęcza sprzed kilku dni. Mało widoczna, ale bardzo optymistyczna.