Przez cały październik robiłam kartki świąteczne, ale jak pisałam nie lubię prezentacji świątecznych przed Adwentem. Po prostu musi być jakiś porządek świąt. Listopadowe już minęły, więc mogę pokazać co zrobiłam.
Kocham czekoladę, jej smak i kolor. Szczególnie gorzką. Nie mam wielu rzeczy w tym kolorze chociaż bardzo go lubię. I tak, w ciemny listopadowy wieczór zrobiłam czekoladowe skarpetki z pomarańczowym wzorkiem. Praktyczne i spełniają warunki zabawy u Danutki.
Zgłaszam je do zabawy.
Na koniec jeszcze dwie pary dużych czarnych kapci.
Wszystko robię seryjnie, więc dzisiaj znowu kapcie.
W nocy przymrozki, więc czas na coś ciepłego. Wzięło mnie na kapcie. Na początek kapcie dla niej i dla niego.