sobota, 1 sierpnia 2015

Krościenko I

    Kocham Krościenko i jego starą zabudowę, która powoli odchodzi w zapomnienie. Stare chałupki się walą, ludzie budują nowe, nowoczesne.Trudno się dziwić. Każdy chce żyć wygodnie. Mnie jednak tych starych żal.
    Dziś zdjęcia z Zawodzia.

Ulica Zdrojowa

Ulica Zdrojowa
Ulica Zdrojowa

Ulica Zdrojowa

Ulica Zdrojowa

Ulica Zdrojowa

Ulica Zdrojowa

Ulica Zdrojowa

Ulica Zdrojowa

Ulica Zdrojowa

Ulica Zdrojowa

Ulica Zdrojowa

Budynki gospodarcze na tyłach ulicy Zdrojowej

Budynki gospodarcze na tyłach ulicy Zdrojowej


Droga do źródła


Przy drodze do źródła

Przy drodze do źródła

Przy drodze do źródła


piątek, 31 lipca 2015

Torebka

   Wróciłam po długim pobycie w Krościenku nad Dunajcem. Odpoczynek od wszystkiego, bez dostępu do Internetu i telewizora. Przyjechałam i co zastałam: cały dom starannie wysprzątany przed wyjazdem znowu zagracony. Okazało się, że zmarła znajoma kuzynki i trzeba było natychmiast opróżnić jej mieszkanie i wszystko wylądowało u nas. Synowa śmiała się, że będzie mi potrzebny aparat tlenowy jak to zobaczę. Aparat tlenowy wśród tych gratów też jest. Zanim to wszystko uporządkujemy minie następny miesiąc. O robótkach nie ma mowy, ale pokażę zdjęcia z Krościenka. To od jutra, a dziś torba, którą zrobiłam przed wyjazdem. Strasznie krzywa. Jest jeszcze jedna, też krzywa, ale czeka na wykończenie.




 

piątek, 3 lipca 2015

Lawendowe pałeczki

   Lawenda mi latoś obrodziła jak nigdy. Część jeszcze nie zakwitła, a ja, jak na złość, muszę wyjechać na trzy tygodnie. Wakacje będą wspaniałe, ale nie wiem czy po przyjeździe coś jeszcze będzie kwitło. W pośpiechu zrobiłam kilka pałeczek, a więcej, jak będzie z czego, po przyjeździe.





Rozpoczęłam jeszcze kilka prac, ale skończę je i opublikuję już po przyjeździe.


piątek, 19 czerwca 2015

Zielona kartka w pudełku








   Kolor najbardziej zbliżony do oryginału jest na pierwszym zdjęciu.

Żółto-bordowa kartka w pudełku


     Dzisiaj żółto-bordowa kartka w pudełku zrobiona na wyzwanie u Danutki. Miałam z nią problem bo, po pierwsze, miałam mało pasków bordowych i musiałam coś kombinować, a po drugie, to co w naturze jest najbardziej bordowe na zdjęciach ciągle wychodziło fioletowe. 
 
http://danutka38.blogspot.com/2015/06/cykliczne-kolorki-u-danutki-czerwiec.html















   Jeśli chodzi o żółty to nie lubię na sobie ubrań w tym kolorze, ale w otoczeniu  uwielbiam. Żółte ściany, tkaniny obiciowe, zasłony, ręczniki, kwiaty. Kolor ten kojarzy mi się z ciepłem, ogniskiem domowym i poczuciem bezpieczeństwa.