Kartkowanie czas zacząć. W kolejne dni będę pokazywać moje kartki. Niestety, nie jestem dobrym fotografem i mam problem z oświetleniem. Kolory więc nie są zgodne z rzeczywistością. Dzisiaj prezentowane są w oryginale na głęboko czarnym tle.
Kiedy nic nie robię to kręcę. Tym razem quillingowe kwiatki. Zawsze się kiedyś przydadzą. Dzisiaj wersja jesienna.
Dorobiłam jeszcze trzy nowe wieńce, bo poprzednie poszły już na groby.
Dostałam zamówienie na kosz na brudy. Wielkość 20x44x70cm. Wyszedł mi trochę dłuższy i szerszy o 2cm i trochę krzywy. Nazwałam go Tańczącym Koszem. Na zdjęciu nie wyszło źle, może się spodoba. Wiem jakie błędy popełniłam i następnym razem będzie lepiej.
Przy okazji zdjęcie jeszcze jednego koszyczka, który powstał wcześniej, ale dopiero teraz go sfotografowałam. Też krzywiutki, pobielony na zewnątrz białą farbą akrylową.