W przerwie między mitenkami z liskami ktoś zapragnął mitenek z kotkami.
Prowadzę blog, ale w obsłudze komputera nie jestem zbyt biegła. Ostatnio coś się w nim zmieniło i nie umiałam odczytać wprowadzonych zdjęć. Na szczęście dzisiaj przyszedł syn i jakoś temu zaradził. Muszę nauczyć się nowych operacji.
Jeśli chodzi o robótki to ciągle coś robię, ale ciągle te same wzory. Ostatnio wszyscy oszaleli na punkcie mitenek z liskami. Zrobiłam już kilkanaście par, a muszę zrobić jeszcze drugie tyle. Liski są chyba teraz w modzie.
W przerwie, żeby zupełnie nie zwariować i nie zamienić się w lisa, zrobiłam kilka wieńców na groby.
Wczoraj 30 09 2017r prowadziłam warsztaty z quillingu na Pikniku Rodzinnym "Z Aniołami na Bemowie" przy parafii Matki Bożej Królowej Aniołów. Robiliśmy serca wypełnione kwiatkami. Pracowały dzieci i dorośli. Najmłdsza uczestniczka miała cztery latka, a najstarszy sześćdziesiąt jeden. Wszyscy dobrze się bawili.
Dzisiaj mitenki z liskami dla dużych i małych elegantek. Doskonałe na jesień.
Jesień to czas na dzierganie. Najlepiej mi idą skarpetki i mitenki. Najpierw powstały skarpetki "pantofelki".
Potem postanowiłam "pozbyć się" całej siatki włóczki melanżowej i przerobiłam ją na dwie pary skarpet i jedną parę mitanek.
I to jeszcze nie koniec. Właśnie się rozkręcam.
Kartka quilling 12,5x16,5cm.