Ostatnio nie bywam tu za często. Dużo pracy i obowiązków powoduje, że robótki idą w odstawkę. Robię jakieś małe rzeczy, ale nie nadają się na blog.
Przed Wszystkimi Świętymi zmobilizowałam się jakoś i zrobiłam kilka wieńcy na groby.
Skromny bukiecik na kopercie.
Ostatnio wzięło mnie na szycie dla lalki Barbi. Okazuje się, że wystarczy rękawiczka, czy skarpetka i już można coś zrobić. Resztki szmatek, koronek i innych drobiazgów też są przydatne.
Na zdjęciu najładniejsza z sukienek.
Modelka ma 50 lat i nie ma dłoni, które zjadł królik, ale jest bardzo przydatna.
Wszystkiego najlepszego. Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkiej Nocy.